Harry Potter Broom -->

sobota, 4 stycznia 2014

[63] Cień wiatru

Tytuł: Cień wiatru

Seria: Cmentarz Zapomnianych Książek #1

Autor: Carlos Ruiz Zafón

Wydawnictwo: MUZA SA

Liczba stron: 516

Czytałam już cztery książki Zafóna, dzięki którym szybko znalazł się on w gronie moich ulubionych autorów, jednak dopiero teraz miałam okazję zapoznać się z najsłynniejszą powieścią tego hiszpańskiego pisarza, wychwalanym wszędzie „Cieniem wiatru”. Czy naprawdę jest tak dobra, jak większość mówi?

Powieść rozgrywa się tak naprawdę na podwójnej płaszczyźnie. Pierwsza z nich to lata 40. i 50. XXw., kiedy to młody chłopak, Daniele Sempere, w miejscu zwanym Cmentarzem Zapomnianych Książek znajduje powieść tajemniczego Juliana Caraxa. Zafascynowany lekturą próbuje dowiedzieć się czegoś więcej o jej autorze. Tak oto rozpoczyna się niejako druga historia – pełne sekretów życie Juliana Caraxa i jego przyjaciół w czasie wojny domowej w Hiszpanii.

Akcja rozgrywa się dość powoli, ale powieść z pewnością nie jest nudna. Autor bardzo umiejętnie buduje napięcie, odkrywając tajemnice powoli, jedna po drugiej, prowadząc nas przez zwroty akcji i labirynt łamigłówek do widowiskowego finału.

Przeplatające się historie Daniela i Caraxa łączą się w intrygujący sposób. Choć muszę przyznać, że mimo mojej sympatii do młodego Sempere, który jest sympatycznym, wrażliwym, inteligentnym chłopakiem i jego przyjaciół (m.in. przezabawnego i jednocześnie mądrego Fermina – żebraka o burzliwej historii, komicznej, ale uroczej w swojej naiwności Bernardy, wyrozumiałego ojca i dzielnej Bei)  podczas retrospekcji zdarzało mi się całkowicie zapominać o ich istnieniu, tak bardzo pochłaniało mnie odkrywanie zawiłej historii Juliana – jego wielkiej miłości do Penelope, przyjaźni z wpływową rodziną Aldaya i problemów w rodzinnym domu.

Postacie są doskonale nakreślone, czego czasami brakowało mi w poprzednich powieściach Zafóna, które były krótsze, a ich bohaterowie czasami mieli niezbyt rozwiniętą osobowość. Tutaj jest zupełnie inaczej. Każdy jest inny, każdy coś ukrywa. Nie ma też jednoznacznie złych i dobrych – wszystkich ukształtowało po prostu życie. Choć czarny charakter da się wyodrębnić, jednak i jemu w pewnym momencie historii współczujemy.

Język jest… oj dobra, to Zafón, wiadomo, że język jest rewelacyjny. Mówię serio, stylistycznie jest przepięknie. Uwielbiam opisy tego autora. No a poza tym „Cień wiatru” jest pełen przepięknych cytatów, przez co gdzieś widziałam opinię, że trochę to podobne do Coelho. Może i tak, ale tutaj jest jeszcze coś poza cytatami.

Czytając tę książkę można również niemal poczuć na jej kartach magiczny klimat Barcelony. Widać, że pisanie o swoim rodzinnym mieście wychodzi autorowi najlepiej, bo jego „Marina” miała tę samą wspaniałą zaletę.

Bohaterowie Zafóna nie są idealni. Często dokonują złych wyborów i sami sprowadzają na siebie nieszczęście. Ale przecież błędy są ludzką rzeczą, wszyscy je popełniamy. Nie zawsze ma to jednak tak poważne konsekwencje, ale zdarza się, że pewne decyzje zwyczajnie nas gubią i pociągają za sobą szereg tragedii. „Cień wiatru” idealnie to pokazuje.  


Z pewnością sięgnę po kolejne części serii o Cmentarzu Zapomnianych Książek. Jestem „Cieniem wiatru” absolutnie oczarowana. Wielowątkowa fabuła, niepowtarzalna atmosfera i postacie z krwi i kości, gwarantują kilka przyjemnie spędzonych wieczorów. 


Cytat:
"Śmierć ma w sobie coś takiego, że w każdym wzbudza wrażliwość. Stojąc przy trumnie, wszyscy widzimy tylko to, co dobre, lub to, co zobaczyć chcemy."

Ocena: 10/10

Recenzja bierze udział w wyzwaniach:


22 komentarze:

  1. oj juz dłuższy czas poluję na tę ksiażkę mam nadzieję, że w końcu mi się uda

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam ciekawa tej recenzji :D mnie ta książka aż tak nie zachwyciła, chociaż nie była też zła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham autora i każdą książkę która wyszła z pod jego pióra! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie teraz czytam, zobaczymy co wyczytam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę wreszcie zapoznać się z autorem

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam jeszcze żadnej twórczości tego autora. Może spróbuję, choć na razie niezbyt mnie zachęcił, nie ciągnie mnie do tego. Zostanę przy fantastyce. :)

    http://shelf-of-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We wcześniejszych powieściach tego autora występują motywy nadprzyrodzone - może to by Cię zainteresowało? ;)

      Usuń
  7. Mam za sobą dwie książki Zafóna - "Księcia Mgły" oraz "Światła Północy". Obie okazały się niezłe, aczkolwiek mam ochotę na poznanie twórczości autora z tej drugiej, bardziej "dorosłej" strony, zatem na pewno sięgnę po "Cień wiatru".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Światła północy?" A nie "Światła września" lub "Pałac północy"?
      Zachęcam Cię do tego ;)

      Usuń
  8. Jak na razie czytałam tylko "Światła września" tego autora, aczkolwiek "Pałac północy", "Książę mgły" i "Cień wiatru" tylko czekają na swoją kolej na półce. Po jednej pozycji autorstwa Zafona, mogę szczerze powiedzieć, że nie da się zapomnieć o tym panu. Jego styl jest... specyficzny. Naprawdę... magiczny, niezwykły, więc i jego książki takie są. :) Strasznie się cieszę widząc kolejną dobrą ocenę. Mam nadzieję, że będzie dla mnie taką dodatkową motywacją, by jak najszybciej zabrać się za książeczki Zafona z kolejki. :)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabieraj się, zabieraj, jestem ciekawa czy wraz z kolejnymi powieściami, coraz bardziej polubisz ten właśnie specyficzny klimat Zafóna ; )

      Usuń
  9. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award :) http://kraina-ksiazek-stelli.blogspot.com/2014/01/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okok, lecę sprawdzić ; ) Chwila... Czy to oznacza pytania? O raju, to oznacza pytania! *boi się*

      Usuń
    2. Oj w weekend ogarniesz :D

      Usuń
  10. Muszę w końcu zabrać się za ,,Cień wiatru", który czeka już na to od jakiegoś czasu ;)
    Czytałam ,,Światła września" i od tego czasu jestem zauroczona stylem pisania Zafóna.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wstyd się przyznać, ale nie czytałam jeszcze żadnej książki tego autora. Pora nadrobić zaległości, zwłaszcza, że Twoja recenzja jest tak przyjemna i zachęcająca :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Byłam oczarowana tą książką i dziwię się, że jeszcze nie sięgnęłam po kontynuacje. :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty

The Hunger Games 32x32 Logo