Harry Potter Broom -->
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Meggie Stefvater. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Meggie Stefvater. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 kwietnia 2013

[30] Ukojenie

Tytuł: Ukojenie

Seria: Wilkołaki z Mercy Falls #3

Autorka: Maggie Stiefvater

Wydawnictwo: Wilga



Nadszedł czas na zakończenie przygody z Samem i Grace, głównymi bohaterami sagi o wilkołakach z Mercy Falls. I choć nie przepadam za paranormal romance, to bardzo przypadło mi do gustu. Po pierwszych dwóch częściach błyskawicznie sięgnęłam po trzecią, choć przyznam, że nie bez obaw, bo drugi tom okazał się gorszy od pierwszego i bałam się dalszego spadku jakości. Na szczęści nic takiego się nie stało. Finał serii jest idealnym jej zwieńczeniem.

Sam zmaga się z tęsknotą za Grace, która, przemieniając się ciągle z człowieka w wilka i na odwrót, próbuje ustabilizować się w ludzkiej formie. Cole, „zaginiony” gwiazdor rocka, wciąż prowadzi badania nad „wilczą toksyną”, jak sam ją nazwał. Ma nadzieję rozwikłać zagadkę przemian i odnaleźć lekarstwo, które pozwoli mu uratować sforę. Niebezpieczeństwo jest blisko, bowiem ojciec Isabel nie spocznie dopóki ostatecznie nie zniszczy wilków.

Akcja toczy się szybko, zwłaszcza w drugiej części książki. Pierwsza połowa jest spokojniejsza, ale to raczej taka „cisza przed burzą”. Fabuła tego tomu wciąga i to mocno. Chce się czytać więcej i więcej. A po zakończeniu żałuje się, że to koniec.

Postacie rozwinęły się i zmieniły, widać to zwłaszcza po Cole’u i Isabel. Relacja pomiędzy nimi jest dość skomplikowana, oni sami nie do końca ją rozumieją. Sam i Grace wciąż są w sobie szaleńczo zakochani, jednak dorośli i problem wilkołactwa zdecydowanie utrudniają im życie. Na szczęście młodzi znajdują nieoczekiwanego sojusznika.

Cały wątek z polowaniem na wilki i to niebezpieczeństwo nad nimi ciążące budowały napięcie. Proporcje tego wątku w porównaniu do innych były wyważone, co sprawiło, że wszystko ze sobą ładnie współgrało, a czytelnik nie czuje się zmęczony i znudzony.

Mnóstwo, mnóstwo wspomnień z życia sfory, które uwielbiam. Te ciepłe i mądre historie ukazują charakter każdego z wilków i tego, jak ukształtowały Sama. Rzucają też jednak zupełnie nowe światło na Becka i dotychczasowy kryształowy niemal wizerunek tego bohatera poważnie się chwieje. Co nie zmienia faktu, że to jedna z moich ukochanych postaci w tej serii. Jako cytat podałam fragment, który świetnie oddaje jego charakter  (przynajmniej moim zdaniem). I uwielbiam scenę… dobra, nie spoileruję. Kto przeczyta książkę, zapewne się domyśli o jaką scenę mi chodziło.

Szkoda, że nie wszystkim postaciom udaje się dotrwać do końca. Czułam ogromny smutek, gdy niektórzy z nich zginęli.

Wydawnictwo znów się wykazało, tworząc naprawdę piękną okładkę. Chyba nigdy nie przestanie mnie zachwycać oprawa tych książek. 

Krótko mówiąc, polecam całą serię. Jeśli chodzi o paranormal romance to to jest (jak na razie) moim ulubionym. Wciągające i sympatyczne. Z bohaterami, którym kibicuje się od początku do końca.


Cytat:
"Było tyle różnych wersji Becka. Były jak niezliczone wersje jednej piosenki. I wszystkie były oryginalne, i wszystkie były prawdziwe, i wszystkie były właściwe. To niemożliwe. Czy miałem kochać je wszystkie?

Ocena: 8/10



Nowa ankieta po prawej, zapraszam do głosowania :)

No i dodałam w końcu wklejkę mojego profilu na Lubimyczytać.pl ;)

sobota, 9 marca 2013

[27] Niepokój

Tytuł: Niepokój

Seria: Wilkołaki z Mercy Falls #2

Autorka: Maggie Stiefvater

Wydawnictwo: Wilga



„Drżenie” spodobało mi się tak bardzo, że bez wahania sięgnęłam po drugą cześć trylogii o wilkołakach z Mercy Falls. Mój zachwyt serią nieco osłabł, ale nie za bardzo.

Historia Sama i Grace wciąż jest interesująca. Chłopak najwyraźniej został wyleczony. Bolesne przemiany i utrata samego siebie w wilczej skórze wydają się już go nie dotyczyć. Jednak z jego ukochaną nie jest dobrze. Dziwna choroba odbiera dziewczynie wszelką energię. W dodatku  jej rodzice nagle postanowili zainteresować się tym co się z nią dzieje, a właściwie to jedną jedyną kwestią: Samem.

To nie jedyne problemy z jakim przyjdzie się zmierzyć bohaterom. Beck, nim na dobre przemienił się w wilka, zwerbował nowych członków sfory. Jeden z nich, Cole, gwiazdor rocka, niedoszły samobójca i wielbiciel narkotyków, może sprawić problemy. Nie tylko Samowi i Grace, ale także Isabel, na którą ma dość silny wpływ. Czy i ona wpłynie na niego?

Pierwsza ogromna różnica między „Niepokojem” a „Drżeniem” jest taka, że dodano dwóch narratorów: Isabel (zwiększając tym samym znacznie jej rolę w powieści) oraz Cole’a, który raz mnie irytował, a po chwili pozytywnie zaskakiwał. I za to go polubiłam. Ci nowi narratorzy byli dobrym pomysłem, wnoszącym coś świeżego.

Kolejną rzeczą, którą uwielbiam w tych książkach coraz bardziej jest sfora i wszystko co się z nią wiąże. Jej członkowie, jej problemy, sytuacje z nią związane. Relacje wilkołaków są świetnie opisane. Wszystko co ich dotyczy jest niesamowite.

Autorka znów opisała nam szczegółowo relacje rodzinne. Na liniach Grace-rodzice i Isabel-rodzice trwa ciągły spór. Problemy z ojcem ma także Cole. O prawdziwych rodzicach Sama lepiej nawet nie wspominać. Jedynym przeciwstawieniem  tych rodzin, w których żadne dziecko nie czułoby się szczęśliwe jest… no właśnie, sfora. Beck. Beck, który miał jednak swoją ciemną stronę. Jak wiele wie o nim Sam?

Jedna rzecz mi się w tej części nie podobała. Nie była w stanie mnie zaskoczyć. Pierwsze dwa zdania zdradzają zakończenie, które przestaje emocjonować. Niestety, ale to poważny błąd.

Stylistycznie, podobnie jak w pierwszej książce o wilkołakach z Mercy Falls, jest ładnie i zgrabnie. Klimat został zachowany. Pomysł z motywem papierowych żurawi jest fantastyczny. Okładka ponownie urzeka zimowym pięknem

Po trzecią część tej opowieści o tym, co w życiu najważniejsze, o przetrwaniu mimo wszystko, o byciu sobą i relacjach z rodziną czy przyjaciółmi z pewnością sięgnę.

A Wam polecam zacząć przygodę od „Drżenia”



Cytat: 
"Unikanie życia to wspaniała terapia"

Ocena: 6/10

sobota, 2 marca 2013

[26] Drżenie

Tytuł: Drżenie

Seria: Wilkołaki z Mercy Falls #1

Autorka: Maggie Stiefvater

Wydawnictwo: Wilga



Do gatunku paranormal romance zraził mnie trochę „Zmierzch”. Poza tym wolę, gdy wątek romantyczny jest w książce gdzieś z boku, żeby nie przyćmiewał akcji. Wychodząc z biblioteki sama zastanawiałam się więc co mnie podkusiło, że wypożyczyłam „Drżenie”.  Po przemyśleniu doszłam do wniosku, że to zasługa Waszych recenzji, które tę powieść wychwalały. W pełni się z nimi zgadzam.

Książka Maggie Stiefvater opowiada o miłości dziewczyny i wilkołaka. Miłości, jak nietrudno zapewne odgadnąć, trudnej. Sam i Grace przeżywają więc różne rozterki, borykają się z wieloma przeciwnościami. Wilki to przecież dzikie zwierzęta. Mieszkańcy Mercy Falls, nie znając ich tajemnicy, lękają się ich. A myśliwi bywają bezwzględni. W dodatku nadchodzi zima, a to właśnie ona zamienia ludzi w bestie. Co roku na dłużej odbiera im tożsamość.

Miłość  między głównymi bohaterami ukazana z punktu widzenia każdego z nich przedstawiona jest w ciekawy sposób. Naprawdę. Już dawno książka w której główny wątek to wątek romantyczny tak mnie nie wciągnęła. Może troszkę brakuje tu akcji, ale nie szkodzi.

Pomysł na wilkołaki autorka miała bardzo oryginalny. Zamiast pełni księżyca wpływ na wilkołaki ma temperatura. Im zimniej, tym większe prawdopodobieństwo przemiany. Przy każdym rozdziale podana jest aktualna temperatura – ciekawy zabieg.

Niezmiernie się cieszę, że autorce nie przyszło do głowy wpychać tam gdzieś trójkąta miłosnego, jak to robią w większości dzisiejszych książek.

Bohaterowie są tacy… ludzcy. Praktyczna, niezależna Grace i Sam z duszą artysty. Dwa różne światy, które nawzajem się uzupełniają. Isabel, pozornie oschła i oziębła, a jednak decydująca się pomóc głównym bohaterom. Olivia, troszkę zagubiona, z trudem potrafiąca zaufać nawet najlepszej przyjaciółce. Beck, opiekuńczy, ale również popełniający błędy. Rachel, typowa nastolatka. Jack, nieumiejący odnaleźć się w nowej sytuacji. Shelby ze swoją obsesją władzy. I w końcu rodzice Grace – skupieni za bardzo na karierze, nieorientujący się co właściwie przeżywa ich córka.

Wilki,. Wszechobecne w tej książce są wilki. No, wilkołaki. A ponieważ wilki uwielbiam, zachwyciły mnie i tutaj. Są wspaniale opisane. Trochę tajemnicze, niczym opiekunowie i duchy lasu.

Styl pisania sprawia, że „Drżenie” czyta się łatwo. Podział narracji pozwala poznać historię z dwóch odmiennych punktów widzenia. Ładna, nastrojowa okładka cieszy oko. Nic dodać, nic ująć. Odrobinkę schematyczna fabuła nie przeszkadza.

Myślę, że porównywanie powieści pani Stefvater do "Zmierzchu" umniejsza tej pierwszej, bo jest lepsza. 

Krótko mówiąc, pierwsze część serii o wilkołakach z Mercy Falls jest niebanalną romantyczną historią z  wplecionymi w tekst fragmentami poezji, naturalnie wypadającymi dialogami i urzekającym klimatem.  Opowieść o miłości, przyjaźni, zaufaniu. Polecam ; )



Cytat:
"Książki są bardziej prawdziwe, jeśli czyta się je na zewnątrz"

Ocena: 7/10


W tym tygodniu ukaże się podsumowanie lutego i nowa ankieta :)

Popularne posty

The Hunger Games 32x32 Logo